Loading...

Historia


dodatki na strone

Sztuka hakerstwa

 

Haker, który wykradł 55 000 numerów kart kredytowych z Creditcards.com po nieudanej próbie uzyskania okupu opublikował owe numery w Internecie (13.12.2000)

 

            Zdaniem osób zorientowanych w problematyce przestępstw Internetowych, hakerzy traktują programowanie jako fascynującą zabawę, rozrywkę. Podobne odczucia towarzyszyły znakomitym przedstawicielom świata IT trudniącymi się tym fachem w tradycyjny sposób – komercyjnie. Ojciec Internetu – Vinton Cerf  - stwierdził, że programowanie ma w sobie coś kuszącego. Twórca pierwszego osobistego komputera Steve Wozniak w programowaniu dostrzegał intrygujący świat.  Hakerzy widzą w programowaniu wyzwania i sposób na otwieranie bram do zamkniętego, dla innych, świata. Czym lepiej go poznają tym bardziej pragną go zgłębić stawiając sobie coraz zuchwalsze cele – dobrze chronione komputery zacnych firm. Takie wyzwania pozwalają nastoletnim hakerom zapominać o rzeczywistym świecie. Pracują po kilkadziesiąt godzin szukając obejść pokonywanych zabezpieczeń.  Najczęściej nagrodą jest uczucie satysfakcji....

             Dla wielu programistów programowanie stało się ekscytującą grą z bezwładnością komputerów. Mówił w ten sposób twórca Linuxa Linus Torvalds i budwniczy pierwszego Pcta – Steve Wozniak.  Autor dzieła o hakerach tak pisze o tych fachowcach specjalizujących się w systemach Unixowych:

Aby zrozumieć poprawnie filozofię Unixa musisz być wierny zasadzie doskonałości swoich poczynań. Musisz być przekonany, że łamane oprogramowanie jest warte całej twojej inteligencji i pasji, które możesz zaangażować.... .Tworzenie programu (do włamania, przyp. aut.) i jego zastosowanie  musi być sztuką radości i dowodem kunsztu prowadzonej gry. Jeśli te intencje wydają się tobie niedorzeczne, niezbyt klarowne, zatrzymaj się i zastanów; zapytaj siebie o czym zapomniałeś. Dlaczego tworzysz oprogramowanie zamiast robienia czegoś innego by zarabiać pieniądze i poddawać się upływającemu czasowi? Musisz zdać sobie sprawę, że programowanie warte było kiedyś twojej pasji...

Aby zrozumieć filozofię Unixa, musisz mieć (lub odkryć w sobie) takie właśnie skłonności. Musisz o nie dbać. Musisz się tym bawić. Musisz chcieć dążyć do doskonałości”

Znany w świecie hakerów Captain Crunch,  John T. Draper został zatrudniony w firmie IT i firmie konsultingowej w celu ochrony „dóbr informacyjnych firmy”.

Za NYT  on the Web, 29.01.2001

            Często w opisywaniu zachowań hakerów pojawia się słowo pasja, która jest i była także nieobca przedstawicielom nauki. Już 2 500 lat temu Platon – twórca pierwszej akademii powiedział o filozofii: „Jest jak błysk rozpalanego ognia, który rodzi się w duszy i natychmiast sam się podsyca”. Podobne odczucia towarzyszą wielu innych twórcom, artystom. Widać je także wśród specjalistów technologii informacyjnych od szefów i inżynierów do pracowników mediów i projektantów. Wspomniane odczucia nie są zarezerwowane dla hakerów – są one ważne dla wszystkich pasjonatów - twórców. Na pierwszym spotkaniu hakerów w 1984 roku w San Francisco jeden z uczestników określił hakerów jako ludzi, którzy są w stanie zrobić niemal wszystko by móc być hakerem. Jest to wymiar idei bycia doskonałym na najwyższym poziomie wiedzy.

            Wydaje się jednak, że zasygnalizowane rozumienie „sztuki hakerstwa” powoli staje się wspomnieniem – coraz częściej trudnienie się tym zajęciem staje się szkołą i przepustką do otrzymywania intratnych posad w konkurencji, która chce sprawić kłopoty swoim konkurentom, lub w instytucjach (często państwowych) gdzie hakerzy stają na straży przeciw swoim kolegom będącym po drugiej stronie barykady.

           

            Hakerzy nie zawsze są indywidualistami, bywa iż łączą się w nieformalne grupy, dysponują własnymi „laboratoriami”, które wyposażone są we wszystko co jest niezbędne do realizacji ich fascynujących przedsięwzięć, które często w ostatecznym rachunku są zwykłymi kradzieżami. Przykładem takiej grupy jest LOpht – dziewięcioosobowy zespól mający swą siedzibę w Bostonie za oceanem. Jawność działania tej grupy młodych osób (20 – 30 lat) wynika z głoszonych przez nich szlachetnych pobudek aktywności. Doceniają to nawet senatorzy z tego kraju, skrzętnie odnotowując wskazywane przez LOpht   luki w zabezpieczeniach systemów informatycznych administracji państwowej.  Dziełem tej grupy jest między innymi programowe narzędzie do zdalnej, niewidocznej dla właściciela, pracy na jego komputerze. Owo narzędzie to Back Orifice 2000 (bo2k). Innymi słowy pozwala ono, niezauważalnie dla redakcji Przeglądu Technicznego, w pełni kontrolować zainstalowany tam komputer, który ma podłączenie do Internetu. Można zatem sobie wyobrazić, iż chwilę przed przesłaniem komputerowego składu numeru do drukarni, ów numer może być zmieniony w dowolny sposób.

Jednym z oficjalnie zaprezentowanych przez tę grupę sposobów włamywania się przez hakerów było naśladowanie informacji przesyłanych  w sieci. Dzięki temu bardzo prostemu zabiegowi haker bez większych kłopotów może dostać się do każdego komputera pracującego pod Windowsami 95, 98 i 2000. Z łatwością „odwiedzane” są komputery, które wykorzystujemy w domach, a łączność z Internetem umożliwiają im modemy telefoniczne.

            Władza za oceanem bardzo poważnie podchodzi do problematyki poprawy bezpieczeństwa systemów teleinformatycznych przy pomocy hakerów, także tych, którzy zostali skazani na karę więzienia. Tydzień po odbyciu właśnie takiej kary Kevin Mitnick – jeden z najbardziej znanych hakerów - został zatrudniony przez senat Stanów Zjednoczonych. Zawodowiec ten jeszcze przez dwa lata ma zabronione używanie komputerów i telefonów bezprzewodowych.  W tym czasie szkoli głównie pracowników administracji państwowej w zakresie ochrony przed poczynaniami jego kolegów z „branży”, korzystając z własnych doświadczeń w tym zakresie jakie zdobył jeszcze przed aresztowaniem przez FBI

            Zasygnalizowane uwagi jednoznacznie wskazują inną,  od formalnych, narzędziowych (firewalle, kryptografia, hasła) dróg obrony przed hakerami  - dobrze mieć zatrudnionego dobrego własnego... hakera.

 

Warszawa 11 kwietnia 2001 rok

 

Włodzimierz Gogołek

 


Ul. Przykładowa 1a,12-347 Przykład
+48 123456789